Korzystaj z różnorodności i ją doceniaj

Dziesiąta zasada permakultury mówi wprost: różnorodność zwiększa odporność systemu. Ogród, w którym rośnie wiele gatunków i odmian pełniących różne funkcje, znosi atak szkodnika, chorobę czy trudny sezon znacznie lepiej niż monokultura, w której wszystko zależy od jednego gatunku.

Skąd się wzięła i co oznacza w praktyce

Zasada wywodzi się z ekologii populacji — im więcej gatunków w ekosystemie, tym więcej niezależnych od siebie ścieżek przepływu energii i materii, a więc tym trudniej jednemu czynnikowi (szkodnikowi, chorobie, suszy) zniszczyć cały system naraz. W rolnictwie przemysłowym różnorodność jest traktowana jako przeszkoda w mechanizacji i standaryzacji zbiorów, dlatego typowe pole uprawia jeden gatunek na wielu hektarach. Permakultura odwraca tę logikę: różnorodność nie jest kosztem, tylko formą ubezpieczenia, za które płaci się nieco mniejszą wygodą zbioru (zamiast jednego przejazdu kombajnem, zbiera się z wielu grządek osobno), a zyskuje odporność, której monokultura nigdy nie osiągnie. Holmgren rozróżnia przy tym różnorodność gatunkową (wiele różnych roślin i zwierząt) od różnorodności odmianowej (wiele odmian tego samego gatunku, np. dziesięć odmian jabłoni o różnych terminach kwitnienia i dojrzewania) — obie zmniejszają ryzyko, ale w inny sposób. W praktyce oznacza to też różnorodność funkcjonalną: dobrze zaprojektowana gildia roślinna łączy gatunki wiążące azot, okrywające glebę, przyciągające zapylaczy i odstraszające szkodniki, zamiast sadzić przypadkowy zbiór roślin bez żadnej komplementarnej roli.

Przykłady zastosowania

Bioróżnorodność to pojęcie, które w praktyce przekłada się na konkretne decyzje: sadzenie aronii czarnoowocowej, porzeczki czarnej i morwy białej obok siebie zamiast jednego gatunku krzewu owocowego na całej długości żywopłotu rozkłada ryzyko nieurodzaju na kilka niezależnych gatunków. Las jadalny to najpełniejsza realizacja tej zasady — łączy warstwę drzew, krzewów, runa i pnączy w jeden, wielogatunkowy system. Gildia roślinna formalizuje dobór różnorodnych, wzajemnie uzupełniających się gatunków na jednej grządce. Warto też świadomie wykorzystywać strefy graniczne działki, bo to właśnie tam różnorodność bywa największa. Różnorodność warto też rozpatrywać w czasie, nie tylko w przestrzeni — uprawa kilku odmian tego samego warzywa o różnych terminach dojrzewania wydłuża okres zbiorów i zmniejsza ryzyko, że jeden nietypowy tydzień pogodowy (przymrozek, upał, ulewa) zniszczy cały plon naraz. Stare, tradycyjne odmiany warzyw i owoców to dodatkowe źródło różnorodności genetycznej, często lepiej przystosowanej do lokalnych warunków niż nowoczesne odmiany hodowane pod kątem jednolitości i transportu, a nie odporności na miejscowy klimat i szkodniki. Wymiana nasion i sadzonek starych odmian z sąsiadami czy lokalnymi grupami ogrodniczymi to jeden z najprostszych sposobów na zwiększenie tej puli różnorodności bez żadnych dodatkowych kosztów.

Najczęściej zadawane pytania

Poniższe pytania dotyczą tego, jak w praktyce wprowadzić różnorodność bez utraty kontroli nad ogrodem.

Wygląd

Podgląd palety i par fontów na żywo.

Paleta

Pary fontów